nie chce gadać z nikim, słuchać ich strzępiącego się języka mam dość ich przyziemnych zjadliwości i mądrych oczywistości, męczą ich głupkowate pytaniostwiedzenia- nadwyrężają moje aparaty słuchowe, drażnią i kłują dalekowzroczność, odbieracze energii, wszędzie są tacy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz