sobota, 13 października 2007

Pójdę...

Pójdę śladami ojca narodów największego ze znanych mi pójdę zjeść kremówkę z każdym gryzem mądrości porcję otrzymując wejdę na jego ukochaną górę rozejrzę się przycupnęwszy na kamieniu-skale dookoła i z tej perspektywy doznam daru do świata miłości wezmę w rękę biblię wymiętoszoną przez lata posługi i zawstydzę się...nad własną marnością

Brak komentarzy: